Z cyklu: „Fabryka wolności”: jak widzieć, jak się nie widzi?

Zakładając, że ludzie oświeceni „widzą” coś innego niż my, gdy patrzymy na siebie i na świat, to co takiego widzą i jak można samemu to zobaczyć?

Różnie to można nazywać, ale ogólnie każdy zgodzi się, że taki mistrz, czy nauczyciel widzi prawdę, a co za tym idzie rozróżnia też nieprawdę.

My (ćwiczący się, rozwijający) widzimy natomiast nieprawdę (w formie np. niedoskonałości lub nieprzyjemności). 

Kluczem jest takie patrzenie na to co się nam objawia, aby widzieć w tej nieprawdzie prawdę – w jej wnętrzu, jako jej charakterystykę. Tam pomiędzy zasłonkami iluzji objawia się rzeczywistość (bo nieprawda jest nierzeczywista).

I jak ona wygląda? Jest wszędzie, jest we wszystkim, jest w środku, jest jedna i ta sama, jest wyzwalająca.

Jak tam dotrzeć? Ćwiczeniami. Najczęściej jak się da bądź z tym, co odnajdujesz pomiędzy słowami. Co tam siedzi?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *