Nauka jazdy na rowerze. Od nowa.

Koronawirus. Trzeba na nowo uczyć się żyć, choć mówili, że to raz na zawsze się umie. Zupełnie jak z rowerem. Wskoczyłam niedawno po wielu, wielu latach. No i zaczęłam jeździć, niepewnie, ale nie muszę uczyć się od początku. I przypomniała mi się najważniejsza lekcja jaką przeszłam lata świetlne temu, gdy właśnie uczyłam się po raz pierwszy jeździć na rowerze. Przyda się w tej naszej nowej kalibracji życia w / po kryzysie. Mama biegła za mną, trzymając kijek asekuracyjny przymocowany do rowerka. Wąska alejka osiedlowa. Jadę. Jadę coraz szybciej, mama dotrzymuje kroku, ale już ledwo. W końcu puszcza mnie i jadę, jadę samodzielnie, pierwszy raz w życiu, ale co to? Z naprzeciwka pojawia się facet w garniturze, szarym garniturze. Idzie całym chodnikiem. Bo z oddali widzi już, że napieram. Przymierza się w prawo, w lewo. A co robię ja? Patrzę na jego kolana, bo na tym, mniej więcej, poziomie mam oczy. On w lewo – ja w lewo, on w prawo – ja w prawo. Zbliżamy się do siebie, a ja nie widzę nic oprócz tych jego wszechobecnych kolan i co? I bam! Centralnie między nogi. I do tego – faceta w garniturze. Wniosek wrył mi się w umysł tak głęboko, że wielokrotnie przypływał, gdy byłam za kierownicą. Pierwszy jest taki, żeby uczyć się jeździć na placach, a nie w alejkach, ale drugi, uniwersalny, jest dużo lepszy: NIE KONCENTRUJ SIĘ NA PRZESZKODACH, BO W NIE WJEDZIESZ! Tłumaczenie jak to się ma do kryzysu wywołanego korona wirusem uważam za zbędne, ale jak uważasz inaczej, daj znać w komentarzach. 🙂

Serdeczności!

Remedium na trudne czasy.

Nie dajcie wmówić sobie swoim własnym myślom, że jesteście bezradni w zaistniałych okolicznościach. Chyba, że macie taką chęć – bycia bezradnymi. Nie jesteście, jeśli nie chcecie. Każdy kto ma opanowaną lekcję odpowiedzialności wie, że całe jego życie jest w jego rękach. Nawet jak wokoło pali się i wali, Ty w swoim najbardziej centralnym jestestwie jesteś wolny. Jeśli masz ochotę eksplorować tą wolność i sprawdzać na ile dajesz sobie moc tworzenia, a na ile oddajesz ją innym, to BADAJ. Ćwiczenia, które przygotowałam dla Was w pdf-ie służą usystematyzowaniu tych badań tak, abyś miał jak największą kontrolę nad tym co się dzieje. Zapraszam na podróż w głąb siebie. Tam zamknięty czeka cały wszechświat.

https://mailchi.mp/dc68ae5640a5/centrummiloscibezwarunkowej

MIŁOŚCIĄ ZWYCIĘŻAJ

Nie ma we wszechświecie większej siły niż miłość. Wbrew wszystkiemu co na to wskazuje, nie jest to słabość – miękki puszek żółtej kaczuszki. To potężna siła. Wielu mędrców twierdzi, że to tkanina lub źródło całego wszechświata. Wielu upatruje ją w centrum swojego jestestwa, jako cząstkę elementarną. Wielu twierdzi, że to droga i cel naszej ziemskiej podróży. Największe systemy filozoficzne łączą ją w sposób nierozerwalny z mądrością i to 1:1. Gdy jest jedno, jest i drugie. Stworzenie i pielęgnowanie warunków do odczuwania miłości bezwarunkowej, paradoksalnie nie tyle uczy jej, co powoduje, odkrywanie jej w sobie. A wtedy moc wszechświata załatwia resztę. 🙂

Serdeczności!